nie nie nie nie nie nie nie

To o Tobie jakbyś się zastanawiał:

Każdy ma swoją strategie przetrwania, bo tak trzeba. Dzisiaj pierwszy dzień, bo tym wielkim BOOM mam jakiś taki dzień oddechu. Nie mogę wyświetlać twoich wiadomości. Dla siebie to robię, żeby nie zwariować, żeby nie pogrążać rzeczywistości jeszcze bardziej. 
W sumie jakoś żyje.  Miałam ze 3 ataki paniki. Trochę popłakałam, posłuchałam piosenek dla skrzywdzonych dziewczynek. Sama się skrzywdziłam najbardziej. Tak to bywa przy igraniu z ogniem. Myślałam, że od tego ognia pewnego dnia zrobi się nam cieplej. Ale zrobiło się wielkie BOOM. Dzisiaj już trochę poukładałam sobie w głowie to co się podziało. Wszystko przez mój brak szczerości xd

Jakby to była tylko wina jednego problemu to wszystko. HAHAHA. Ja Ci powiem mój drogi jaki my mamy problem. "Problemy są dwa, jeden to Ty drugi to ja"

"Zaczynać wszystko od nowa, tak można bez końca
powracać, karmić złudzenia potem odtrącać.
Nie szukaj powodów, powody są głęboko w nas
powody są dwa, jeden to Ty drugi to ja.
Już nie jesteśmy ludźmi ze szkła w deszczu kamieni,
stwardniała glina, z której jesteśmy ulepieni.
Nawet największy skurwysyn szuka bandit queen, czaisz?
Temu pierwsze żegnaj, równie gorzkie jak ostatnie.
Wszystko się zmienia, szybko wokół niekoniecznie zgodnie z planem
od dzisiaj w oczy nie umiemy sobie patrzeć."



Postanowiłam rzucać słowa w eter internetu. Muszę je dalej z siebie wyrzucać, ale Ty nie umiesz traktować ich poważnie, moja siostra ma ich dość, a reszta ludzi ma swoje problemy o których usłyszałam w kilku przypadkach zupełnie przez przypadek tej no jak to nazwać ... "naszej sytuacji". 
Nie wiem, naprawdę nie wiem jak. Już mi się to w głowie wszystko dawno przestało mieścić. Kiedyś myślałam, ja zrozumiem jego, on zrozumie mnie. Chyba się na to nie zanosi, więc oszczędze sobie trochę psychikę i nie będę dawać się sprowokować, żebyś później jak wymiękniesz w dyskusji powiedział: 1. teraz to ja już wszystko rozumiem, 2. masz ważniejsze rzeczy niż ja do robienia 3. idź sobie do chłopaka. W dyskusjach chyba jestem nawet dobra i może to cię przeraża. Że nie pozwolę sobie na takie byle jakie traktowanie jak jakaś szesnastka. Albo zachowujmy się jak dorośli, albo wcale. 


Boże ja nie wiem co Ty kurwa myślisz.... że zgadamy się z Dominikiem na piwo jak za dawnych czasów i wszystko będzie jak kiedyś ??
Sam doprowadziłeś to tego pierdolnięcia całego systemu, nie wiem jak myślisz, że ja jakoś się na Ciebie obraziłam bo nie odpisuje?  Kacper nie przypierdalasz komuś bombą atomową w świat i nie idziesz z nim później na piwo. Idę słuchać muzyki, bo świetny ze mnie dj, tyle sztosów już znalazłam.

Komentarze